Rozmyślania na 5 grudnia

photo of saint Nikolaj (Velimirović)Próżnym jest wysiłek w pobieraniu nauk bez wysiłku w osiąganiu czystości wiary i życia. Niebiański świat odkrywa się nie uczonym, lecz czystym.

Gdy pierwszy raz nowożeńcy Cecylia i Walerian zostali odprowadzeni do komnaty ślubnej, święta tak rzekła do swego weselnika: „Chcę ci powiedzieć w tajemnicy, że stoi tu anioł Boży, strażnik mej czystości, którego nie widzisz. Jest tu, schowany, aby bronić mnie, swoją służebnicę, przed gwałtem. Jeśli tylko się mnie dotkniesz – zabije cię.” Usłyszawszy to, Walerian zaczął prosić Cecylię aby mu ukazała anioła, by i on mógł go zobaczyć. Dziewica tak mu odpowiedziała: „Jesteś człowiekiem, nieznającym prawdziwego Boga i nie możesz ujrzeć anioła Bożego, dopóki się nie oczyścisz ze swego niedowiarstwa.” Gdy Walerian się ochrzcił, ujrzał jaśniejącego anioła o niewysłowionej urodzie. Podobnie i Tyburcjusz, brat Waleriana, gdy przyjął chrzest i zmienił swe życie z niegodziwego na czyste , ujrzał święte anioły i rozmawiał z nimi. Tak też i Maksym, ich towarzysz w mękach, gdy bracia zostali ścięci, przysiągł przed oprawcami i ludem mówiąc: „Widzę aniołów Bożych jasnych jak słońce, którzy biorą dusze z ciał męczenników niczym piękne dziewice z komnaty ślubnej, i jak je w wielkiej chwale wznoszą na niebiosa.” Ci jednak, (którzy byli niewierni i nieczyści,) nie mogli aniołów spostrzec.